facebook

Korzystanie ze strony jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzytenie plików cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.ZamknijSzczegóły

Świadectwo Doroty

Moja rodzina z Domem Chleba jest związana chyba najkrócej. Jednak ogrom łask, które spłynęły na mnie i na członków nie tylko mojej najbliższej rodziny, ale i tej trochę dalszej jest nieproporcjonalnie większy od czasu kiedy zaczęliśmy spotykać się w Domu Chleba ze wspólnotą i Ojcem Markiem, na rozmowach, na rekolekcjach i na pojednaniu z Panem naszym Jezusem Chrystusem.
A wszystko zaczęło się w czerwcu tego roku, kiedy pierwszy raz razem z mężem przybyliśmy do Kościoła Parafialnego w Osłej na czuwanie Towarzystwa Maryi w ostatnią sobotę miesiąca. Do tego czasu wiarę budowaliśmy w naszej rodzinie wspomagając siebie nawzajem, ale odczuwaliśmy potrzebę odnalezienia wspólnoty w wierze, gdzie będziemy mogli na nasze pytania i wątpliwości dostać odpowiedzi, gdzie będziemy mogli prawie w każdej chwili zadzwonić do kapłana i powiedzieć, czy mamy w sercu radość, czy problem, gdzie w każdej chwili dnia jeżeli będziemy mieli taką potrzebę uklęknąć przez Panem Jezusem w Tabernakulum i powierzyć mu swoje troski i radości. To było nasze marzenie. Przed spotkaniem Ojca Marka Skiby prawie nierealne, wszystko to mieć naraz? A jednak okazało się to możliwe i nasze marzenia przewyższyła rzeczywistość. Spotkania seminaryjne, Czuwania z Maryją otworzyły nam oczy, że są bliźni z takimi samymi potrzebami jakie my mamy, czyli możemy z nimi rozmawiać śmiało w radości z przebywania z Panem Jezusem i Maryją.
Potem przyszedł dzień Jubileuszu Ojca Marka i tu nastąpiło wejście nasze do „Domu Chleba”. Zapoznanie się z Towarzystwem i jego działalnością, ludźmi którzy budowali, remontowali, oddawali swoje siły i czas na stworzenie tego Dzieła Bożego jakim jest ten Dom Rekolekcyjny.
Od września do dnia dzisiejszego korzystamy z dobrodziejstw naszego Bethlehem i łask, które spływają na nas w obfitości. Poznajemy rekolektantów, którzy tu przybywają, rozmawiamy z nimi , dzielimy się naszą wiarą, miłością i nadzieją. Pomagamy w pracach zwykłych , codziennych, które przynoszą nam wielką radość, bo to przecież czynimy dla Kościoła, czyli dla Ciała Mistycznego Jezusa. Czy może być większe szczęście? Co tydzień spotykamy się w czwartki na Eucharystii, a potem przy wystawionym Przenajświętszym Sakramencie modlimy się Różańcem świętym. Czuwamy w milczeniu oddając Bogu chwałę i uwielbienie za dobro jakie na nas spływa, dziękując za „Dom Chleba” .
W piątki staramy się odprawiać Drogę Krzyżową. Osobiście bardzo przeżywam to nabożeństwo, ponieważ jeszcze nie dawno ciężko mi było w wielkim poście pójść na Drogę Krzyżową, a teraz z pietyzmem rozpamiętuję cierpienie i mękę Jezusa Chrystusa. A wszystko to sprawia Duch Święty, Duch Boży, który jest z nami w Kaplicy „Domu Chleba”.
Na Eucharystię w czwartek przyprowadziłam moją kuzynkę, która 20 lat nie była u spowiedzi ale gdy skorzystała z sakramentu miłosierdzia , życie jej nabrało nowego kierunku. Kierunek na Pana Boga przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym. Obecnie uczestniczy w czwartkowych Eucharystiach razem ze swoim 7 letnim synkiem.
Chcę także wspomnieć, że było mojej rodzinie dane spędzić w „Domu Chleba” wieczór wigilijny. Moi synowie 28 lat i 23 lata powiedzieli, że to była jedna z piękniejszych wigilii w ich życiu. Ponieważ spędziliśmy ją we wspólnocie ludzi bliskich Panu Bogu. Byliśmy wszyscy jedną wielką rodziną, kochającą się rodziną. Po wieczerzy śpiewaliśmy kolędy w języku polskim, serbsko-chorwackim, ukraińskim. Ponieważ mój mąż jest grekokatolikiem i w duchu wspólnoty chrześcijan w radości narodzenia Dzieciątka Jezus wychwalaliśmy Pana Boga za jego łaski. Potem w kaplicy Ojciec Marek odprawił wigilijną Eucharystię. I tak myślę, że jeszcze tak nie dawno nie wiedziałam o istnieniu „Domu Chleba” i nie korzystaliśmy jako rodzina z jego dobrodziejstw, byliśmy sami wspierając się nawzajem, a teraz mamy rodzinę wielką, bo spotykamy tu siostry i braci można powiedzieć z całego świata, z całej Polski przybywają tu aby odnaleźć w ciszy i spokoju w naukach prowadzonych przez Ojca Marka Skibę siebie w Panu Bogu, albo umocnić to co już osiągnęli w wierze.
Od pierwszej soboty stycznia 2013 r. rozpoczęliśmy we wspólnocie „Domu Chleba” śpiewane nabożeństwo - Akatyst do Bogurodzicy Dziewicy, które chcemy odprawiać w każdą pierwszą sobotę miesiąca .
Szczególnym dobrodziejstwem płynącym z „Domu Chleba” jest łaska wiary zywej dla młodzieży. Widzimy to na przykładzie naszych synów, dzieci z naszej najbliższej rodziny, które właśnie tutaj odnalazły i ciągle odnajdują miłość Bożą, sens życia; co dla młodego pokolenia jest bardzo ważne w dzisiejszych trudnych czasach . W imieniu mojej rodziny chcę podziękować za dar Stowarzyszenia Towarzystwa Maryi Niepokalanej w Osłej, za „Dom chleba” i za prowadzącego to dzieło Ojca Marka Skibę.
Boże Błogosław wszystkim którzy tworzą i którym leży na sercu dalszy rozwój wspólnoty w wierze w Domu Rekolekcyjnym w Osłej.
Dorota z rodziną.

Wydarzenia
Stowarzyszenie Towarzystwa Maryi Niepokalanej, Osła 112, 59-706 Gromadka