facebook

Korzystanie ze strony jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzytenie plików cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.ZamknijSzczegóły

Świadectwo

W listopadzie 2010r pojawiły się u mnie objawy paraliżu prawej strony ciała. Nasilające się odrętwienie i ból spowodowały konieczność wizyty u lekarza neurologa. Ponieważ stan był niepokojący otrzymałam skierowanie na rezonans magnetyczny kręgosłupa. Badanie na które czekało się parę miesięcy wykonano w ciągu trzech dni. Stwierdzono brachialgię prawostronną. Lekarz neurolog widząc wynik badania oświadczył, że ten rodzaj schorzenia leczy się tylko operacyjnie i mam zgłosić się na oddziale neurologicznym szpitala u neurochirurga. Gdy lekarz wypisywał skierowanie do szpitala prosiłam Boga o światło celem podjęcia właściwej decyzji. Odpowiedziałam więc, że na operację się nie zgadzam gdyż wiele operacji na kręgosłupie kończy się źle. Lekarz odpowiedział, że nic tu już nie może pomóc. Gdy 30 kwietnia 2011r. (wigilia beatyfikacji Jana Pawła II) rozpoczęły się czuwania modlitewne w Towarzystwie Maryi Niepokalanej w kościele Parafialnym w Osłej, podczas modlitwy o uzdrowienie duszy i ciała kapłan nałożył na mnie swoje ręce poczułam jakby wielki ciężar spadł z moich ramion. Wracałam na miejsce lekka i szczęśliwa. Podczas modlitwy dziękczynnej czułam bardzo przyjemne mrowienie w kręgosłupie, byłam pewna, że Pan udzielił mi swej łaski uzdrowienia. Nie myliłam się. Niedługo minie rok od tego wydarzenia, a ból i drętwienie ciała nie powróciły. Nie muszę korzystać z pomocy lekarza neurologa, nie biorę żadnych leków neurologicznych, czuję się zdrowsza i bardziej sprawna co również zauważa moje najbliższe otoczenie. Chwała Panu! Iza z Jeleniej Góry

Wydarzenia
Stowarzyszenie Towarzystwa Maryi Niepokalanej, Osła 112, 59-706 Gromadka